Złote runo, czy złoto głupców?

30.05.2019

48 najlepszych narzędzi online, które doładują Twój biznes”, „61 najlepszych narzędzi marketingowych dla każdego biznesu”, 1200 najlepszych narzędzi… Obłęd. Nie ukrywam, że pływanie w morzu rozwiązań analitycznych to nie lada umiejętność. Wyposażeni w tego typu broń, marketerzy przystępują do łowienia leadów, penetracji rynków, zbierania śmietanki i realizacji innych strategii marketingowych. Co z tego, kiedy największą bolączką firm jest problem z wyróżnieniem na rynku.

„Jesteśmy wiodącym dostawcą oprogramowania, które podniesie efektywność działania Twojego biznesu”. Znacie to? Tego typu frazy wypełniają strony internetowe setek firm dostarczających software. Każda mówi to samo i wszyscy sprzedają nam wizję wzrostu, rozwoju, zysków. Kogo wybrać? Jak mówił generał Patton „Jeśli wszyscy myślą tak samo, to znaczy, że ktoś nie myśli wcale”.

A przecież strategia wyróżnienia daje początek wszelkim działaniom marketingowym. Bez tego pogubi się content marketing, ugrzęźnie niejedna kampania digitalowa, rozłoży bezradnie ręce PR i zapłacze się sprzedawca, który nie będzie wiedział na co faktycznie zwracać uwagę.

Złote runo, czy złoto głupców? Wiadomo, to pierwsze ale… zdarza się tak, że firmy decydują się na eksponowanie tych cech swojego produktu, które w oczach ich odbiorców zupełnie nie zyskują uznania lub konkurencja robi to lepiej. Dlatego musimy odpowiedzieć sobie na proste pytania (im prostsze pytania, tym trudniej z odpowiedzią 😊): co wyróżnia mój produkt, usługę, ideę, osobę na tle konkurencji? Co faktycznie pragną moi klienci? Jak skrzyżujemy na macierzy odpowiedzi na powyższe pytania to dojdziemy do złotego runa. Ech. I tu zaczynają się schody.

Swego czasu Tony Ulwick z firmy Strategyn stworzył metodę zorientowaną na rezultaty. Rozwinął wcześniejszy pomysł wskazując, że klienci po to korzystają z produktów, żeby uporać się z konkretnymi zdaniami. Skrócić czas obiegu faktury w firmie, zmniejszyć ilość błędów podczas przyjęć na magazyn, bardziej precyzyjnie rozliczać projekty. Wiem – to zadania w typowej firmie B2B, ale ten świat jest mi bliższy. W momencie, gdy określimy, co jest ważne dla naszych klientów i dowiemy się, jakie rezultaty chcą oni uzyskać – będziemy mogli oszacować stopień ich satysfakcji z obecnych rozwiązań. I wtedy otwiera się szansa rynkowa, a dla nas pole do wyróżnienia. Dlaczego? Ponieważ, strategia jest najskuteczniejsza wtedy, gdy wyraźnie wskazuje na zalety produktu w najbardziej zaniedbywanych obszarach rynku.

PS: Wiem, wiem… wchodzimy w wyższą matematykę – skala ważności + (ważność – satysfakcja rynkowa) = szansa rozwojowa. Jeśli chcecie to rozszyfrować, zapraszam do kontaktu. W każdym razie, ta magiczna formuła pozwala ustalić, co powinniśmy wyróżniać w komunikacji.

Photo by Cody Davis on Unsplash

 

Pracuj z nami!

Skontaktuj się z nami i sprawdź co możemy zrobić dla Twojej marki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *