Biznes uchyla drzwi do przyszłości – a za nimi stoi AI

12.04.2019

Przed nami kolejny skok cywilizacyjny, tym razem jednak maszyny parowe zostaną zastąpione zerojedynkowym kodem, dzięki któremu algorytmy sztucznej inteligencji mają szansę wejść w naszą codzienność – zarówno tę społeczną, jak i biznesową.  Naturalnie to, co nieznane budzi wiele obaw, które często powstrzymują przedsiębiorców przed podjęciem pierwszego kroku w tym nie do końca znanym kierunku. Jak nie zaprzepaścić szansy i zdobyć szczyt listy najbardziej konkurencyjnych firm na rynku? Jak zarazem komunikować i nie straszyć otoczenia biznesu? Co zrobić, by na pokład samolotu lecącego w kierunku AI zabrać jak najwięcej pasażerów? Z odpowiedzią przychodzą kreujące medialną rzeczywistość osoby, które udzieliły swojej opinii w raporcie „Czy leci z nami robot”, przygotowanym przez agencję PR, d*fusion communication.

Dla 28 proc. dziennikarzy, którzy wzięli udział w badaniu „Czy leci z nami robot”, hasło AI to powód do obaw. Od kiedy temat sztucznej inteligencji zaczął szerzyć się w społeczeństwie, mnożą się związane z nim mity i niewyjaśnione zagadnienia, nierzadko zahaczające o scenariusze rodem z filmów science fiction. Pracownicy wielu przedsiębiorstw zamiast ekscytacji, poczuli strach przed tym, co nieznane. Brak wystarczającej wiedzy i objaśnień ze strony pracodawców oraz mediów stworzył wokół tematu AI otoczkę demona przyszłości, który niespodziewanie wkradnie się do naszego życia i całkowicie je odmieni. Według danych z raportu, boimy się przede wszystkim tego, że AI będzie łączyła się z zagrożeniami dla prywatności (68,2 proc.), utratą miejsc pracy (57,3 proc.) oraz zwiększonym narażeniem na cyberataki (50 proc.).

By swobodnie rozwiewać wątpliwości i walczyć z pogłoskami, potrzebny jest dostęp do najlepszej artylerii. W rolę generałów i strategów wcielają się liderzy i menadżerowie przedsiębiorstw, których zadaniem jest ułatwienie pracownikom procesu adaptacji do życia pod rękę z AI. Dzisiejsi szefowie szybko rosnących firm pragną rozwijać je właśnie dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Zdają sobie sprawę, że w czasach technologicznych przemian i cyfrowej transformacji muszą pozostać otwarci w stosunku do innowacyjnych rozwiązań. Z drugiej strony wiedzą też, że nie wszyscy podchodzą do tego tematu równie optymistycznie, a zmiana kultury wewnątrz organizacji to często największe wyzwanie.

Komunikacja ze zrozumieniem

Pierwszym krokiem, od którego należy zacząć implementację AI w firmowym środowisku, jest zrozumienie potrzeb funkcjonujących w nim grup. Nie każdy pracownik jest wybitnym analitykiem danych – są też tacy, którzy na co dzień nie mają z tym żadnej styczności i nie wiedzą „z czym to się je”. Niemniej jednak to, co łączy wszystkich (tym bardziej w jednej organizacji), to wspólna obawa przed tym, jak może przebiegać proces transformacji i co może on oznaczać dla jednostek wewnątrz firmy.

Pomimo tego, że może wydawać się przerażający, proces transformacji może przynieść ze sobą korzyści dla każdego – o ile zadba o to lider. Jeśli ten zapewni zespołowi odpowiednie narzędzia i zaplecze informacyjne niezbędne do rozwoju, znajdą oni własny sposób na pokonanie wszelkich trudności. Umiejętności pracowników z różnych działów i szczebli będą kluczowe przy tworzeniu nowych modeli i strategii biznesowych. Analiza faktycznie odegra tu główną rolę, jednak tym razem nie będzie dotyczyła danych, a indywidualnych potrzeb.

 

Ile ludzi, tyle opinii – i dobrze!

Komunikowanie wejścia sztucznej inteligencji w firmowe mury powinno opierać się na prostych i zrozumiałych informacjach. AI to rozległy wątek, który może łatwo „przytłumić” entuzjazm, jeśli nie przedstawi się go wystarczająco przejrzyście. Przed przeprowadzeniem maszynowych rewolucji w firmie, dobrze zadbać o uwzględnienie opinii tych, których będzie ona wkrótce dotyczyła. Uczestnictwo wielu grup, w tym oponentów i zwolenników AI, pozwoli na wytyczenie przemyślanej strategii, którą nikt nie będzie zaskoczony. Uwzględnienie pracowników w tak dużej zmianie wyeliminuje poczucie strachu i izolacji – w zamian sprawi, że każdy podejdzie do tego tematu już z nieco większą pewnością. To ważne, biorąc pod uwagę fakt, iż potencjał i pole do działania jest ogromne. Jak wynika z raportu „AI: wyzwania i konsekwencje” polskie firmy dostrzegają więcej korzyści niż zagrożeń z wdrażania kolejnych rozwiązań z obszaru AI (67 proc. vs. 23 proc.).

„Wyjaśnianie świata napędzanego siłą technologii powinno być misją firmowego zarządu, tym bardziej że wpływ sztucznej inteligencji na biznes rośnie w szybszym niż dotychczas tempie. Użytkownicy AI muszą być świadomi potęgi, która w niej drzemie, tak by w swojej codziennej pracy stosować ją w jak najbardziej przydatny i efektywny sposób” – mówi Justyna Biczyk, Account Executive w firmie d*fusion communication.

Przy wewnętrznych rozmowach o sztucznej inteligencji, warto więc pokazać spektrum możliwości, które ta oferuję – dużo osób wciąż nie zdaje sobie sprawy z tego, co AI faktycznie może wnieść do szarej codzienności. W badaniu „Czy leci z nami robot”, wśród głównych korzyści ankietowani wymienili automatyzację procesów w firmach i instytucjach (~91 proc.), redukcję kosztów (~77 proc.) oraz zwiększenie produktywności pracy (~57 proc.). Na dalszych miejscach znalazło się także znaczne odciążenie pracowników i poprawa jakości obsługi klienta.

Wskazane w raporcie korzyści to jedynie część wachlarza, który stale się poszerza. Rozwój innowacyjnej technologii jest zatem niezaprzeczalnie wielką szansą dla ogólnego usprawnienia procesów biznesowych. Tempo przebiegu jej wdrażania w poszczególnych działach i dziedzinach już wkrótce zadecyduje o rynkowej przewadze firm, które jak w przypadku wprowadzania chmury obliczeniowej czy analiz dużych zbiorów danych – nie będą bały się pójść o krok dalej.

Polscy dziennikarze nie boją się sztucznej inteligencji

Pracuj z nami!

Skontaktuj się z nami i sprawdź co możemy zrobić dla Twojej marki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *